Zeitgeist przetarł szlak 20 lat temu
Reading Time: 2 minutesMógłbym powiedzieć, że od tego wszystko się zaczęło. Zeitgeist trafił w moje ręce zupełnym przypadkiem 20 lat temu na pirackiej płycie CD (trudno w to uwierzyć, ale wówczas nie istniały jeszcze żadne serwisy do streamingu). To stanowiło moje symboliczne wejście do króliczej nory. Potem było kopanie wielu różnych tuneli, które wyprowadziły mnie z iluzji matriksa. Warto dziś wrócić po tych wszystkich latach do tamtego doświadczenia, bo ten obraz wciąż jest zaskakująco świeży.
Zeitgeist: duch epoki to amerykański film w reżyserii Petera Josepha, udostępniony w internecie poprzez serwis Google Video w czerwcu 2007. Choć na początku przewija się w nim fikcyjna kula ziemska, trzeba przymknąć na nią oko i sprawdzić, co ma do zaoferowania. Powiedzmy sobie szczerze – wówczas wszyscy wierzyliśmy w kosmos i latające w próżni skały.
Film składa się z trzech części. Pierwsza dotyczy chrześcijaństwa i postaci Jezusa Chrystusa. Druga przygląda się wydarzeniom z 11 września 2001 roku, a trzecia ukazuje ogólnoświatowe kartele bankowe. Pierwsze 13 minut filmu stanowi przydługi i niepotrzebny wstęp, który w zasadzie można przewinąć.

Domyślam się, że dla chrześcijan (katolików zwłaszcza) polecanie takiego filmu stanowi akt zdrady, hołubienie satanizmu, z którym chrześcijaństwo rzekomo walczy. Paradoks polega na tym, że samo chrześcijaństwo jest niejako sercem satanizmu, będąc parodią pradawnej religii druidów, którzy oddawali cześć Słońcu. Z tych wierzeń wywodzi się forpoczta masonerii, której głównym hubem stał się Watykan w osobie papiestwa i Zakonu Jezuitów.
Kiedy cesarstwo rzymskie upadało, dotychczasowy system wierzeń nie był już możliwy do utrzymania. Dlatego dokonano sprytnej podmianki – napisano kolejny mit i nałożono na stare praktyki, symbole i wierzenia. Chrześcijaństwo jest neopogańską religią solarną i kontynuuje kult Słońca. Uważam, że prawdziwy Bóg, stwórca Ziemi, nieba, przyrody i wszystkich żywych stworzeń, wymyka się wszelkim wyobrażeniom – nie da się go wpisać w jakiekolwiek ludzkie ramy. Właśnie dlatego jest Bogiem.
UWAGA: w wersjach mobilnych przycisk Full Screen działa dopiero po przejściu reklamy. Gorąco namawiam wszystkich do zapoznania się z powyższym filmem, który dziś jest już czymś w rodzaju klasyki gatunku. Później powstały jeszcze dwie kolejne odsłony: Zeitgeist Addendum (który skupia się na niewolniczym systemie monetarnym) oraz Zeitgiest: Moving forward (poświęcony sprawom społecznym i ekonomicznym).

