TVN dobrem narodowym
Reading Time: 3 minutesTVN od dawna ostro dołuje i przynosi straty. W związku z tym kierownictwo właściciela spółki, amerykański gigant medialny Warner Bros. Discovery, rozważa sprzedaż polskojęzycznej stacji. Jednym z zainteresowanych kupieniem TVN-u miał być węgierski fundusz inwestycyjny. Jednak już teraz wiadomo, że takie przejęcie nie dojdzie do skutku.
Na scenę dziarsko wkroczył bowiem sam Donald Tusk, który niczym rycerz w lśniącej zbroi nie pozwolił na „wrogie przejęcie TVN-u”. Premier poinformował o konieczności wpisania telewizji TVN i Polsat na listę firm, które wymagają szczególnego zabezpieczenia z punktu widzenia porządku i bezpieczeństwa Polski. Oznacza to, że bez zgody polskiego rządu sprzedaż takiej firmy nie jest możliwa.
Politycy koalicji rządzącej tłumaczą to tym, że węgierski fundusz zainteresowany nabyciem TVN-u od dawna związany jest z Wiktorem Orbanem, który zasadniczo wszak uchodzi za strategicznego przyjaciela Wladimira Putina. A ten przecież, jak powszechnie wiadomo, jest kolejnym wcieleniem samego szatana. Tak samo jak Donald Trump zresztą i wszyscy republikanie.

Ostatecznie TVN najprawdopodobniej przejmie amerykańsko-szwajcarsko-niemiecki koncern medialny Ringier Axel Springer, do którego należy Onet, Newsweek i Fakt. Wszystkie te media znane są z bardzo podobnej ideologii: głoszenia tak zwanych wartości europejskich, zwierzchnictwa Brukseli nad polską konstytucją, wdrażania agendy LGBTQ i wszelkich idiotyzmów Unii Europejskiej, takich jak zielony ład czy embargo na handel z Rosją.
O tym, że działalność agenturalna jest jawna i stanowi lwią część aktywności wywiadu obcych mocarstw wielokrotnie mówił Yuri Bezmenov, były agent KGB, znany głównie z serii wykładów Jak zniszczyć państwo. Do znudzenia powtarzał, że wojna wywiadowcza toczy się przede wszystkim w mediach, a redakcje gazet czy stacji telewizyjnych są po prostu narzędziami perswazji danego kraju lub określonej grupy interesów.
Ich ostatecznym celem jest zniszczenie zainfekowanego państwa, a działania propagandowe objawiają się głównie podczas dwóch pierwszych etapów: demoralizacji i destabilizacji. Coraz trudniej jest wówczas udowodnić, że określone redakcje, fundacje, partie czy organizacje społeczne podejmują działalność wywrotową, gdyż ich aktywność uznawana jest za formę edukacji lub działalność pozytywną, prospołeczną. Czyż właśnie nie w ten sposób przez wiele lat postrzegano TVN? To nigdy nie była stacja informacyjna, tylko narzędzie do wysadzania Polski od środka.

Opcja rządząca, która wyprzedała za bezcen niemal cały majątek narodowy zachodnim grupom kapitałowym, dzisiaj mówi o potrzebie zabezpieczania „polskich firm” takich jak TVN. To wyjątkowo bezczelna hipokryzja. Tym bardziej że wiąże się z szeroko zakrojoną operacją o kryptonimie Ukraina, która sprowadziła się do drenowania Polski ze wszystkiego, zakazu handlu z Rosją i niepotrzebnego importu drogich towarów. A wszystko to zbudowano na strachu i nienawiści wobec Wschodu, jako że masoneria potrzebuje nowej wersji żelaznej kurtyny. Z tym że tym razem komunizm jest po zachodniej stronie.
Warto pamiętać, że TVN jest stacją zbudowaną z pieniędzy pochodzących z afery FOZZ-u, zagrabionych polskiemu społeczeństwu miliardów przez komunistyczną bezpiekę. Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego miał gromadzić pieniądze na spłatę długów u zachodnich wierzycieli. Ostatecznie trafiły na konta komunistów, którzy po latach zbudowali TVN. Działalność FOZZ-u doprowadziła do największej w historii III RP defraudacji środków publicznych.
Współczesna wojna propagandowa potrzebuje przede wszystkim wroga klasowego. To pozwala opcji rządzącej być ważną i potrzebną, bo społeczeństwo się boi. Najpierw wrogiem klasowym byli przeciwnicy szczepień i lockdownu w czasie światowego zamachu stanu zwanego „pandemią Covid-19”. Później stali się nim Rosjanie, Białorusini i tak zwane ruskie onuce, czyli wszyscy Polacy, którzy nie chcieli iść na wojnę z Rosją. Prawdopodobnie następnym wrogiem klasowym będą muzułmanie, bo to oni po upadku operacji Ukraina są następni w kolejce do usunięcia jako przeszkoda na drodze syjonizmu do panowania nad światem.

