typex.info

Kwestia filmu „Oczy szeroko zamknięte”

Reading Time: 7 minutesMroczna agenda Stanley'a Kubricka.

5/10/26 7 min

Kwestia filmu „Oczy szeroko zamknięte”

Reading Time: 7 minutes

Wokół filmu „Oczy szeroko zamknięte” narosło wiele rozmaitych teorii spiskowych. To jeden z najsłynniejszych obrazów w historii kina – głównie ze względu na osobę reżysera i podejmowaną tematykę, choć nie można mu też odmówić niezwykłego klimatu – autor zdjęć prawie nie korzystał z lamp na planie, niemal wszystkie źródła światła były w kadrze, co pozwoliło stworzyć unikalną atmosferę.

UWAGA: Nie czytaj tego artykułu, jeśli jeszcze nie oglądałeś filmu. Najpierw go obejrzyj. Link masz tutaj. Do oglądania na telefonie potrzebna jest darmowa aplikacja CDA.

„Oczy szeroko zamknięte” przedstawiają historię nowojorskiego lekarza, który dość przypadkowo trafia na tajne spotkanie amerykańskich elit. Tam poznaje satanistyczne obrzędy i seksualne rytuały iluminatów oraz zasady rządzące ich światem. Jego nieoczekiwane wtargnięcie będzie miało bardzo poważne konsekwencje.

Stanley Kubrick zmarł na zawał serca cztery dni po tym, jak pokazał kadrze kierowniczej Warner Brothers ostateczną wersję filmu. Co takiego w niej było? Tutaj przewijają się różne spekulacje, których nie sposób potwierdzić ani im zaprzeczyć. Według jednej z nich w pierwotnej wersji znajdowała się scena kanibalizmu i picia krwi. Inne źródła mówią o scenie rytualnego mordu na dziecku. Na taką wersję miało się nie zgodzić szefostwo studia i kazało film ocenzurować.

Wieść gminna niesie, że Kubrick w tamtych dniach odchodził od zmysłów, nerwowo palił papierosy i obawiał się śmierci przez to, co rzekomo ujawnił. Miał nawet zrezygnować z montażu filmu, by udobruchać włodarzy studia. Dziś nie brakuje osób twierdzących, że został zamordowany. Osobiście mocno w to wątpię – na końcu wpisu przedstawiam własne widzenie jego roli w tym wszystkim.

Tytuł „Oczy szeroko zamknięte” jest terminem Illuminati, który oznacza sposób, w jaki większość ludzi przechodzi przez życie: będąc ignorantami ślepymi na to, co mają tuż przed sobą, przed oczami. Interesujące jest to, że tak pogardzani i wyszydzani w społeczeństwie poszukiwacze prawdy, wyzywani od szurów i foliarzy, są paradoksalnie szanowani przez kontrolerów ludzkości. Wynika tak ze słynnego listu Johna Rockefellera, w którym wyraził on szacunek dla niepokornych, myślących buntowników oraz bezbrzeżną pogardę dla systemowych owiec, bezmyślnego motłochu.

goście słynnej imprezy w pałacu Rothschildów w Londynie w 1972 roku

Termin oczu szeroko zamkniętych wiąże się z tzw. prawdą schowaną na widoku, czyli zasadą masonerii nakazującą dyskretnie ujawniać swoje działania, aby plany mogły się ziścić. Zasada ta została dobrze wyjaśniona przez Edith Starr Miller, byłą żonę skarbnika Ligii Narodów, w książce „Teokracja okultystyczna”. W telegraficznym skrócie – chodzi o to, że szatan pomaga wyłącznie odważnym. Dlatego iluminaci muszą ujawniać swoje plany, regularnie odkrywać się, odsłaniać. Czynią tak po to, by udowodnić swoją odwagę, zamiast wszystko robić potajemnie. Mimo tego, że prawda jest pokazana, ludzie jej nie dostrzegają – mają oczy szeroko zamknięte.

Słynną scenę satanistycznej mszy nakręcono w posiadłości Rothschildów w Londynie, i bezpośrednio nawiązuje ona do przyjęcia, jakie Rothschildowie wydali w 1972 roku, na którym goście nosili przerażające maski i kostiumy. Animalistyczne cechy tych masek są nawiązaniem do pogańskich korzeni rytuałów magicznych.

W tym miejscu trzeba wyjaśnić, kim w ogóle był Stanley Kubrick. Słynny reżyser od samego początku swojej kariery był ściśle związany z masonerią najwyższego szczebla. W 1964 roku Kubricka wpuszczono do Pentagonu i pozwolono nakręcić film „Dr Strangelove”. Żaden cywil nigdy nie jest wpuszczany do Pentagonu, a jednak dla Kubricka uczyniono wyjątek.

Głównym zadaniem „Doktora Strangelove’a” było pielęgnowanie mitu Zimnej Wojny i krzewienie kłamstwa bomby atomowej. Film ukazywał potęgę wpływu armii USA na zakulisowe rozgrywki polityczne świata. „Dr Strangelove” rzekomo jest satyrą na polityków i wojskowych, ale zaskakująco poważnie przedstawia ich jako skrajnych psychopatów.

Stanley Kubrick (drugi z prawej) i Arthur Clarke (w środku) w towarzystwie decydentów NASA

Zaraz po wyprodukowaniu tego filmu szefowie NASA nawiązali współpracę z Kubrickiem i pisarzem science-fiction Arthurem Clarkiem. Agencja przekazała im kilkadziesiąt milionów dolarów na stworzenie filmu, który miał zbudować iluzję kosmosu i przygotować grunt pod masową operację psychologiczną misji Apollo. Tak powstała słynna „Odyseja kosmiczna: 2001”.

Był kwiecień 1968 roku. Do tego czasu nikt nie wyobrażał sobie jakiegoś kosmosu w postaci bezbrzeżnej czarnej próżni, którą przemierza statek kosmiczny. Takiej konstrukcji myślowej po prostu jeszcze nie było. Kilkanaście miesięcy później ludzkość całego świata podziwiała, jak na ekranach telewizorów Amerykanie „lądują na Księżycu”.

Odyseja kosmiczna: 2001 – przykład projekcji frontalnej

W tej inscenizacji Kubrick wykorzystał techniki, jakie do perfekcji opanował podczas prac nad Odyseją, a które dziś doskonale odzwierciedlają rozwój programu kosmicznego Apollo. Kubrick wówczas udoskonalił tzw. Front Screen Projection, czyli projekcję przedniego ekranu, która jest czymś w rodzaju kina na planie. O co chodzi i jak uzyskiwano ten efekt w czasach przed erą komputerów i bluescreena?

Projekcja na przednim ekranie (Front Screen Projection) jest metodą polegającą na wyświetlaniu rzeczywistych planów dalekich na ogromnych płótnach od tej samej strony, po której stoi kamera, co pozwala na ujęcia odległych obiektów, które wydają się rozległe. Tworzy to perfekcyjną iluzję przestrzeni. Projektor rzuca obraz z góry pod pewnym kątem. Plany musza być potem oczywiście zszywane, przez co dziś widzimy linie tych szwów, czyli miejsca styku. Dokładnie to samo znajdziemy w nagraniach „z powierzchni Księżyca”.

plan zdjęciowy filmu o lądowaniu na Księżycu, po lewej wózek z kamerą, w tle ogromne płótna do projekcji frontalnej, po prawej atrapa lądownika księżycowego

Kinematograficzne odciski palców Kubricka można dostrzec w niemal każdym obrazie z programu Apollo. Dziś Front Screen Projection robi sie za pomocą bluscreena lub (w najbogatszych studiach) korzystając z ogromnych paneli LED i wyświetlając na nich obraz generowany na silniku graficznym Unreal Engine 5.

W roku 1971 Kubrick nakręcił „Mechaniczną pomarańczę”. Film przedstawia historię psychopatycznego mordercy, który zostaje poddany systemowemu praniu mózgu i siłowej resocjalizacji. Obraz ewidentnie nawiązuje do tajnego projektu CIA MK-Ultra. Oglądając go trudno odpędzić się od wrażenia, że próbuje wzbudzić współczucie dla przestępcy, jednocześnie dużo uwagi poświęca przemocy i psychopatii, jakby pławiąc się w tym.

Prawie dziesięć lat później powstaje „Lśnienie” na podstawie powieści Stephena Kinga. Czym jest tytułowe lśnienie? To niezwykła zdolność dziecka do odczytywania prawdziwej natury ludzi i miejsc, to jego aura i moc. Mówiąc wprost – lśnienie to czynnik u dzieci, wywołujący pociąg seksualny u pedofila. Skąd taki wniosek?

Stąd że książkach Stephena Kinga regularnie pojawiają się ewidentnie pedofilskie motywy, choćby w słynnej powieści „To”. Równie cienisty wydaje się jego życiorys. Jednak informacji na ten temat nie znajdziecie, korzystając z Google’a czy YouTube’a. Tak samo jak utajnione są informacje o skłonnościach Toma Hanksa i wielu innych gwiazd Hollywood. Jeśli ktoś nie wierzy, niech sobie obejrzy kontynuację „Lśnienia” pod tytułem „Doktor Sen” (również na podstawie książki Kinga). Jest tam bardzo wyraźnie zarysowany wątek pedofilski, a także torturowania dzieci i wysysania z nich eliksiru życia, co ewidentnie budzi skojarzenia z adrenochromem.

Wróćmy jednak do „Oczu szeroko zamkniętych”. Po nagłej śmierci Kubricka zadanie dokończenia filmu przypadło Stevenowi Spielbergowi (materiał nie był jeszcze zmontowany). Również jemu powierzono realizację scenariusza „AI: sztuczna inteligencja” autorstwa Kubricka.

Słabe i rozwodnione wersje filmów Spielberga drastycznie różniły się od kontrowersyjnej Puszki Pandory, do jakiej zdążył nas przyzwyczaić Kubrick. Legendarny reżyser nalegał w kontrakcie, by data premiery „Oczu szeroko zamkniętych” przypadała na 16 lipca 1999 roku, czyli dokładnie 30 lat od startu Apollo 11 (16 lipca 1969). Dowodzi to jego oddaniu okultyzmowi, numerologii i wierzeniom masonerii.

Podsumowanie

Illuminati z Nowego Porządku Świata, Rada Trzynastu, czyli gremium najpotężniejszych rodów, są głęboko przekonani, że wolno im robić wszystko. Dokładnie ta właśnie mentalność doprowadziła do wyburzenia nowojorskich wież WTC w 2001 roku, podczas gdy nam opowiadano bajkę o ataku terrorystycznym jakichś bliżej nieustalonych Irakijczyków. Rzecz w tym, że ci, którzy kontrolują media, korporacje i polityków, mogą sobie pozwolić na wszystko, bo społeczeństwo uwierzy w każdą bzdurę i najbardziej absurdalne kłamstwa. Z czasem jednak prawda wychodzi na jaw, ale nie jest dana wszystkim, tylko tym, którzy jej szukają. Reszta spędzi życie i umrze w ignoranckim zaślepieniu, mając oczy szeroko zamknięte.

Czy Stanley Kubrick grał w jednej drużynie ze strażnikami bramy czy był szantażowany? Osobiście jestem bardzo daleki od robienia z niego bohatera i buntownika. Moim zdaniem Kubrick od samego początku stał po tej samej stronie, co rządzący światem psychopaci. Nieprzypadkowo Donald Rumsfeld, projektant masowej zbrodni z 11 września, mówił o tym, że Kubrick był najlepszym człowiekiem do wyprodukowania mistyfikacji księżycowej. Identyczne zdanie miał generał Vernon Walters, szef CIA z czasów Reagana i Busha Seniora.

– Nie masz kasku?
– Wolę bez.

Spójrzmy na filmy, jakie realizował Stanley Kubrick. Przewijają się w nich kłamstwa systemowe (bomba atomowa, Zimna Wojna), manipulacja społeczna, fascynacja psychopatią, przemoc wojskowa, terror ustrojowy, fikcja kosmosu, masońska symbolika, pedofilskie motywy, wreszcie okultyzm i satanizm. Kubrick niczego nie pokazywał, on oswajał ludzkość z ciemną agendą iluminatów. W końcu to on pomógł oszustom z NASA wyprodukować jedno z największych kłamstw w historii ludzkości.

Oczywiście nie można wykluczyć, że iluminaci, czyli prawdziwi, polityczni marionetkarze, mieli jakieś haki na Kubricka. Czy musiał pomagać federalnym, ponieważ umożliwili mu dostęp do Pentagonu podczas kręcenia „Doktora Strangelove’a”? Czy mogli mieć prywatne filmy Kubricka w kompromitujących sytuacjach? Niezależnie od powodów, Stanley ugryzł jabłko szatana, czyli obietnice przemysłu filmowego o wspieraniu każdego przyszłego filmu, jaki chciał nakręcić. Tylko skąd te obietnice? Tu musiał się pojawić rodzaj współpracy wzajemnej.

Stanley Kubrick

Nie wierzę w to, że „Oczy szeroko zamknięte” były jakimś zdradzaniem elit, odkrywaniem kulis. Produkcja tego filmu trwała dwa lata, więc szefostwo Warner Bros miało mnóstwo czasu na zorientowanie się w sytuacji. Hollywood jest mistrzem w pokazywaniu prawdy jako fikcji. W terminologii wywiadowczej mówi się na to „collateral damage” (dosłownie „zniszczenie zabezpieczające”). U nas używa się sformułowania „ucieczka do przodu”. Czasem trzeba coś pokazać, coś zdradzić, odsłonić, niby ujawnić – tylko po to, by ludzie mogli potem mówić: „to tylko film”, odsuwając podejrzenia od konkretnych ludzi i instytucji.

I właśnie takie było zadanie Kubricka podczas kręcenia tego filmu. On niczego nie ujawnił, on oswoił ludzkość z satanizmem elit. To gra psychologiczna, a nie żadne ujawnianie. Z tego właśnie powodu nie wierzę w zamordowanie Kubricka przez elity rządzące, bo nigdy nie było ku temu powodu. Stanley Kubrick nie tylko ich nie zdradził, ale do samego końca tworzył rdzeń tej struktury. Dziś, po aferze Jeffrey’a Epsteina, nikogo już nie dziwią zboczenia elit oraz ich okultystyczne zapędy. Tylko ktoś wcześniej musiał oswoić społeczeństwo z nadchodzącym szokiem.