typex.info

NWO

Ebrahim Raisi mógł być zamordowany

Reading Time: 3 minutes Niefortunny zbieg okoliczności.

21/05/24 3 min

Ebrahim Raisi mógł być zamordowany

Reading Time: 3 minutes

W niedzielę 19 maja 2024 zginął prezydent Iranu – Ebrahim Raisi. Według oficjalnej wersji przyczyną katastrofy śmigłowca, którym podróżował, był problem techniczny. W tej historii jest drugie dno.

Nie jest tajemnicą, że wśród wszystkich państw Bliskiego Wschodu to właśnie Iran od zawsze miał najbardziej na pieńku z Izraelem i USA. W przeciwieństwie do Saudyjczyków, Persów nigdy nie ciągnęło do współpracy z Amerykanami. Spory potencjał militarny Iranu nie pozwolił jednak Waszyngtonowi zrobić z nim tego samego, co zrobił z Irakiem, Syrią, Libią i Afganistanem. Bezpośrednia inwazja i zrównanie go z ziemią, jak w przypadku państw wyżej wymienionych, nie wchodziły w grę.

Obecna sytuacja polityczna na Bliskim Wschodzie jest bardzo gorąca. Izrael za pomocą opłacanego z własnej kieszeni Hamasu rozpoczął operację anihilacji Gazy. Na Palestynę (a raczej to, co z niej zostało) wydano wyrok śmierci. Tego kraju ma po prostu nie być, z czym zresztą Benjamin Netanjahu w ogóle się nie krył, pokazując w ONZ nową mapę Izraela, na której po Gazie nie ma nawet śladu. Od początku eksterminacji Gazy Iran stanął po stronie Palestyny.

Ebrahim Raisi był znany ze swoich skrajnie konserwatywnych poglądów. Jako prawa ręka przywódcy Iranu, schorowanego 85-letniego ajatollaha Alego Chameneia, miał być jego następcą. Niedawno w Iranie aresztowano Kurdyjkę za niewłaściwe nakrycie głowy. Jej śmierć w areszcie wywołała ogromne zamieszki w stolicy. Ebrahim Raisi, będąc szefem rządu, miał decydujący wpływ na tłumienie protestów i demonstracji. Zdaniem zachodnich mediów kosztowało to życie setki ludzi, a tysiące osób aresztowano, jednak nie sposób zweryfikować tych informacji. Po tym wydarzeniu nazwano go “rzeźnikiem z Teheranu”.

Po pierwsze, śmierć Raisiego jest zatem mocno na rękę prozachodniej opozycji w Iranie, której marzy się przewrót polityczny na wzór państw arabskiej wiosny ludów. Po drugie, jest bardzo dobrą wiadomością dla Izraela, wobec którego prezydent wykazywał nieprzejednaną postawę. Bardzo dziwna jest błyskawiczna reakcja dowództwa Izraela, które zaraz po katastrofie ogłosiło, że Mossad nie miał z tym nic wspólnego. Po co cokolwiek dementować, kiedy jeszcze nikt nie wystosował żadnych oskarżeń? Sytuacja do bólu przypomina zachowanie Białego Domu po zamachu terrorystycznym w moskiewskiej operze. Jak mawiał Aleksander Gorczakow – nie wierzę w żadną informację, dopóki nie zostanie oficjalnie zdementowana.

W niedzielę w powietrzu były trzy maszyny. Na pokładzie jednej z nich razem z prezydentem podróżowało kilku polityków, w tym szef irańskiej dyplomacji Hosejn Amir Abdollahian. To właśnie ten helikopter się rozbił. Pozostałe dwa bez przeszkód wróciły do bazy. Mainstreamowe media piszą, że tego dnia w rejonie katastrofy była gęsta mgła, jednak na nagraniu ze śmigłowca telewizyjnego niczego takiego nie widać. Mgła była obecna, ale tuż nad ziemią. Żaden śmigłowiec nie lata na tak małej wysokości.

Helikopter rozbił się w pobliżu granicy z Azerbejdżanem, który również miał interes w tym, by pozbawić życia Raisiego. Od dawna trwa wojna między Armenią a Azerbejdżanem o Górski Karabach. Izrael nawiązał silną współpracę z Azerbejdżanem, który jest kluczowym źródłem ropy i intratnym odbiorcą zaawansowanej i kosztownej broni. Bliskość granicy państwa uwikłanego w mocne relacje z Izraelem nie jest tutaj bez znaczenia.

Dziwnym zbiegiem okoliczności śmierć Raisiego nastąpiła dzień przed wnioskiem Międzynarodowego Trybunału Karnego o wydanie nakazów aresztowania premiera Izraela Beniamina Netanjahu i ministra obrony Joawa Galanta za zbrodnie wojenne w Strefie Gazy. Prokurator MTK, Karim Khan, postawił im zarzut umyślnego mordowania cywilów, pozbawienia ludności cywilnej żywności jako środka prowadzenia wojny, świadomego wywoływania cierpienia, uszkodzenia ciała oraz wiele innych zbrodni. Jego wnioskiem zajmie się specjalny zespół sędziów MTK. Cała procedura będzie trwać miesiące. Jednak fakt tego nakazu został całkowicie przykryty informacją o śmierci prezydenta Iranu.

Od dłuższego czasu widzimy serię zamachów i dziwnych zdarzeń. Najpierw komandosi USA wysadzili gazociągi Nord Stream. Później mieliśmy wywołane bronią typu HAARP trzęsienie ziemi w Syrii. Następnie bronią typu DEW zniszczono Hawaje. Później był zamach w moskiewskiej hali widowiskowej. Na końcu w bardzo dziwnych okolicznościach umiera przeciwnik USA i Izraela.